Nihon e yōkoso – Witaj w Japonii!

Nareszcie przechodzimy do konkretów! Czas na pierwszy tekst w pełni poświęcony podróżom. Jest to w sumie również mój pierwszy tematyczny wpis, dlatego zacznijmy może od czegoś prostego. Zapraszam do mojego ulubionego miejsca na Ziemi – Japonii!

Jako, że przed odwiedzeniem danego miejsca, warto się najpierw czegoś
o nim dowidzieć, postanowiłam na początku poruszyć ogólne kwestie związane z wizytą w Kraju Kwitnącej Wiśni. I żeby już nie przedłużać – zaczynajmy!

Automaty, wszędzie automaty!

Jeśli wybierając się do Japonii miałeś nadzieję natykać się co chwilę na stare świątynie i korzystać z uroków natury zupełnie odcięty od technologii, to zapomnij o tym. Pierwsze, co rzuci ci się w oczy po opuszczeniu pokładu samolotu ( no może nie pierwsze, ale będącej w ścisłej czołówce) są automaty z rozmaitymi produktami – od standardowych napojów przez ładowarki do telefonów, na tabliczkach ze świątynnymi życzeniami kończąc. Mieszczą się one dosłownie wszędzie, nie ważne czy spacerujesz ulicami miasta czy właśnie wspinasz się na wzgórze świątynne. One już tam są i cię oczekują. Z początku może się to wydawać niecodzienne, wzbudzać niechęć czy nawet rozczarowanie (bo nie tak to wszystko miało wyglądać), to jednak po paru dniach pojawi się zrozumienie. Olśnienie może przyjść znienacka, gdy znużony słońcem z rozpaczą odkryjesz, że nie masz przy sobie nic, co mogłoby ukoić twoje pragnienie. Wtedy, żegnając się z rodziną i przyjaciółmi, zauważysz, że za pobliskiego budynku nieśmiało łypie na ciebie niepozorny blaszaczek, oferujący swoje dobra w niewygórowanych cenach, za jedyne 160 yenów za sztukę. I to jest właśnie ten moment, w którym zrozumiesz, że ich obecność od początku miała jakiś głębszy sens, niż rujnowanie twoich wakacji i wyobrażeń o tym kraju. To jest również chwila, w której zapieczętujecie swoją przyjaźń, a każdy kolejny automat stanie się pełnoprawnym elementem lokalnego krajobrazu.

One naprawdę są wszędzie

Gaczetaki trochę hazard, ale nie do końca

Zawsze wiedziałeś, że płynie w tobie krew hazardzisty, ale nigdy nie miałeś odwagi spróbować? Teraz masz okazję! Popularne wśród mieszkańców gashapony dość szybko wprowadzą cię w świat dużych pieniędzy (bo na 100 yenach przecież się nie skończy), pozornych zwycięstw oraz żądzy mocniejszych wrażeń. Bardzo szybko dźwięk niewinnie przekręcanego pokrętła stanie się perfekcyjną melodią dla twoich uszu, gdy w gorączce będziesz starał się zebrać całą kolekcję tych uroczych, antystresowych mopsów, czy z zacięciem będziesz tropił ostatnią figurkę z ulubionego anime. Od tego momentu będziesz stale poszukiwał miejsc, które pozwolą ci oddać się swemu nowemu hobby. Na szczęście twoimi mali przyjaciele będą cię oczekiwać w stałych miejscach, takich jak niektóre stacje kolejowe, sklepy z gadżetami czy świątynie. Jeśli jednak, z jakiegoś powodu będziesz miał pecha i przez dłuższy czas na nic nie trafisz, zawsze po kryjomu możesz udać się na Akihabarę. One już tam będą na ciebie czekać.

Kosze na śmieci, a zabawa w chowanego

Znasz to uczucie, gdy usilnie czegoś potrzebujesz, a tego nie ma? Szukasz, rozglądasz się, bo przecież on zawsze tu był. Jednak nie tym razem. Tym razem udał się do tylko sobie znanego miejsca pozostawiając cię z poczuciem ogromnej straty oraz całą stertą śmieci, którą starasz się teraz jakoś upchnąć do plecaka.

Cóż, trzeba przyznać, iż lokalne śmietniki nie za bardzo lubią stać samotnie przy drodze. Co jakiś czas możesz dostrzec je w towarzystwie automatów
z napojami lub przy stoiskach z rozmaitymi potrawami, jednak najczęściej będą stały w bezpiecznych, ciepłych i klimatyzowanych sklepach spożywczych. Czy możemy je za to winić? Zamiast tłumaczyć im ich miejsce w przestrzeni publicznej, łatwiej będzie zaopatrzyć się w zwykłą reklamówkę i oddać im to co do nich należy, gdy już uda nam się któryś
z nich odnaleźć.

Sklepy spożywcze

Wspominałam już o ulubionej miejscówce koszy na śmieci. Uważam, że są to miejsca, którym warto się przyjrzeć nieco bliżej. Nie tylko pozwalają na pozbycie się zbędnego balastu, ale również ułatwiają nabycie produktów na kolejne dni naszej wyprawy. Strudzonego podróżnego wyposażą w niezbędne dobra takie jak świeże pieczywo oraz napoje, a także mniejsze przedmioty codziennego użytku. Wiele miejsc oferuje również ciepłe posiłki oraz bezpłatny dostęp do toalet, więc w potrzebie mogą się stać bardzo dobrym miejscem na chwilowy postój. Z uwagi na ich uniwersalność dobrze jest zapisać sobie nazwy chociaż trzech najpopularniejszych sieci – Seven Eleven, FamilyMart i Lawson.

Transport publiczny

Trzeba przyznać, że samo poruszanie się po Japonii nie jest specjalnie skomplikowane, nawet dla osób, które zupełnie nie znają języka japońskiego. Dużym ułatwieniem stają się tutaj mapy Google, które bardzo dobrze współpracują z lokalnymi przewoźnikami, ułatwiając podjęcie decyzji nad sposobem dotarcia do konkretnego miejsca. Dodatkowo większość pociągów posiada głosową nawigację w kilku językach, w tym po angielsku, która na bieżąco informuje pasażerów o nazwie obecnego i kolejnego przystanku.

Kolejnym elementem ułatwiającym poruszanie się są karty przedpłacone umożliwiające wielokrotne korzystanie z lokalnej komunikacji publicznej. Do najpopularniejszych należą:

Suica / Pasmo

Standardowe karty pre-paid, które odbijamy na bramce znajdującej się przy wejściu, a później przy wyjściu ze stacji. Możemy wyrobić je na miejscu lub zamówić przed wyjazdem. Osobiście korzystałam jedynie z Suici (nieużywana karta jest ważna do dziesięciu lat), którą razem z mobilnym internetem oraz JR Passem zamawiałam za pośrednictwem Japan Experience. Zarówno Suica jak i Pasmo sprawdzają się podczas dłuższego pobytu w Tokio oraz aglomeracji tokijskiej (można ich używać również w innych miastach, ale polecałabym najpierw sprawdzić, które firmy je akceptują).

JR Pass

Uznałabym to za must have dla osób, które planują podróżować pomiędzy poszczególnymi regionami. Opcja ta jest zdecydowanie droższa niż pre-paidy, jednak biorąc pod uwagę ceny pociągów dalekobieżnych, poniesiony koszt zwraca się już po 3-4 przejazdach. Na stronie JR można skorzystać z kalkulatora, który pozwoli na porównanie kosztów i zdecydowanie, czy ta karta jest nam potrzebna, czy też wręcz przeciwnie.

JR Pass przeznaczony jest jedynie dla zagranicznych turystów i nie damy rady jej kupić w Japonii, dlatego też należy trzeba zamówić ją przed wyjazdem.

Warto również pamiętać, że w przesyłce dostaniemy jedynie voucher, który już na miejscu musimy wymienić na prawdziwy bilet w dedykowanym temu punkcie.

Lotniska

Wiem, w tym momencie możecie mi zarzucić, że miałam skupić się na ogólnych kwestiach związanych z Japonią, a za chwilę będę mówić tylko o tokijskich lotniskach. Jednakże tak całkowicie szczerze – ile osób leci bezpośrednio do Osaki lub… Osaki, wybaczcie, niestety nie przychodzi mi teraz do głowy inne lotnisko obsługujące loty międzynarodowe. Z tego też powodu skupię się na najpopularniejszych opcjach:

Haneda, czyli Tokyo International Airport, to najwspanialsze lotnisko na jakim byłam do tej pory. Mogłabym się długo rozwodzić nad wspaniale rozplanowaną przestrzenią wspomagającą płynny przepływ pasażerów, ale chyba nie o to tu teraz chodzi. Wracając do konkretów:

  1. Przepiękny wystrój – ok, nie jest to konkret, ale kiedy zobaczycie wioskę Edo, zrozumiecie o co mi chodziło.
  2. Dostęp do pryszniców w przystępnej cenie i bardzo dobrym standardzie.
  3. Bezpośrednie połączenie z hotelem kapsułkowym.
  4. Lotnisko znajduje się w mieście, więc bardzo szybko można dostać się do miejsc, w których znaleźliśmy zakwaterowanie.

Narita, pełna nazwa, Narita International Airport. Generalnie sporych rozmiarów port lotniczy. Gdyby nie fakt, że nie wszystkie loty obsługiwane są przez Hanedę, raczej bym o nim nie wspominała. Jednak do rzeczy:

  1. Ulokowane w Chibie, około sześćdziesięciu kilometrów od Tokio.
  2. Posiada trzy sektory poświęcone wyłącznie lotom międzynarodowym, każdy z nich dedykowany innym liniom lotniczym. Przy wysiadaniu nie jest to pewnie duży problem. Jeśli jednak korzystasz z tego portu, aby wrócić do domu, to lepiej zapoznać się z podziałami, gdyż poszczególne części lotniska mają swoje własne stacje kolejowe.
    I tylko spróbuj się pomylić.

I na koniec kilka słów o tym czego zdecydowanie w Japonii nie robić

Kwestię zachowania się w poszczególnych miejscach, takich jak świątynia czy onsen, będę jeszcze poruszać w moich przyszłych postach, jednak teraz chciałabym się skupić na sprawach bardziej ogólnych.

Wracając jeszcze na chwilę do tematu transportu publicznego. Oczywiście, podróż do Japonii jest niezwykle ekscytująca i pełna nowości… Dla nas. Z tego też powodu warto wstrzymać się z przeżywaniem tych wszystkich emocji dopóki nie opuścimy pociągu. Ten kraj jest już i tak wystarczająco głośny, więc w dobrym tonie jest zachowanie względnej ciszy podczas podróży 🙂

Kolejnym takim ‚nie-‚ jest poruszanie się i jedzenie w tym samym czasie. Większość miejsc oferujących posiłki, nawet street food, posiadają specjalnie wydzielone miejsca, w których możemy spokojnie się posilić, a następnie ruszyć w dalszą drogę. Dlaczego więc z tego nie skorzystać? Wyjątkiem od tej reguły są wszelkiego rodzaju napoje oraz lody.

Geisha to też człowiek. Wiem, że ta teza może być nieco odważna, jednak warto to wziąć pod uwagę, przed zrobieniem kolejnego zdjęcia bez jej zgody :).

To wszystko na początek, ale gdybyście czuli, że czegoś ważnego nie poruszyłam lub macie jakieś pytania, to zachęcam do poruszania tych kwestii w komentarzach lub w prywatnych wiadomościach :).

Do następnego!


15 myśli w temacie “Nihon e yōkoso – Witaj w Japonii!

  1. Japonia jest niezwykle ciekawym państwem, niestety muszę przyznać, że choć kontrast nowoczesność/historia jest w pewien sposób fascynujący to zdecydowanie wolę to drugie 🙂

    Polubienie

    1. Japonia ma wspaniałą architekturę, świątynie stojące już od setek lat, więc każdy jest tam w stanie znaleźć coś dla siebie 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s